Układ pomieszczeń w bloku z wielkiej płyty, czy da się go zmienić

· 2 min read
Układ pomieszczeń w bloku z wielkiej płyty, czy da się go zmienić

Mieszkanie w bloku z wielkiej płyty często kojarzy się z sztywną, narzuconą strukturą: ciasna kuchnia, oddzielony pokój od przedpokoju i łazienka bez okna. Prawda jest jednak taka, że choć ściany nośne w tych budynkach są grube i żelbetowe, to nie wszystkie przegrody są nie do ruszenia. Zanim zaczniesz cokolwiek planować, zdobądź projekt techniczny swojego budynku – zwykle jest w administracji spółdzielni lub wspólnoty. Na tej podstawie sprawdzisz, które ściany są konstrukcyjne, a które to zwykłe, ceglane lub gipsowe wypełnienia. Zazwyczaj okazuje się, że jedynie pionowe trzpienie żelbetowe i płyty stropowe są nienaruszalne, natomiast ścianki działowe między pokojami a korytarzem można bez obaw wyburzyć, przenieść lub przesunąć. To otwiera realne pole do zmiany funkcji pomieszczeń, ale kluczowe jest tu uzyskanie zgody – bez niej żaden rozsądny zarządca nie pozwoli Ci naruszyć nawet pozornie lekkiej ściany, a samowolka skończy się nakazem przywrócenia stanu pierwotnego.

Jeśli myślisz o bardziej inwazyjnych zmianach, jak np. przesunięcie łazienki, musisz być świadomy ograniczeń hydraulicznych i wentylacyjnych. W wielkiej płycie piony instalacyjne najczęściej znajdują się w szachtach przy kuchni i łazience, a ich przeniesienie na większą odległość jest praktycznie niemożliwe bez podnoszenia podłóg i kucia w stropie, co bywa ryzykowne dla konstrukcji. Praktycznym rozwiązaniem jest więc zmiana układu pomieszczeń w obrębie istniejących stref "mokrych".  zobacz więcej  na przykład połączyć łazienkę z WC, jeśli sąsiadują ze sobą, albo powiększyć kuchnię kosztem przedpokoju, wyburzając ścianę działową. Pamiętaj jednak o dwóch rzeczach: po pierwsze, wszelkie przewody wentylacyjne (tzw. kominy) muszą pozostać drożne i nie mogą być zlikwidowane – to warunek bezpieczeństwa i przepisów. Po drugie, stropy w wielkiej płycie są wrażliwe na drgania i obciążenia punktowe, więc przesuwając ciężkie urządzenia sanitarne (np. wannę czy kabinę), rozkładaj ciężar na legary lub stosuj lekkie zabudowy, a ciężkie elementy stawiaj blisko ścian nośnych.



Reasumując, pełna dowolność aranżacji to mit, ale praktyczna zmiana układu pomieszczeń w twoim mieszkaniu jest w zasięgu ręki, pod warunkiem że podejdziesz do tematu metodycznie. Najpierw zrób inwentaryzację: zmierz grubości ścian i zaznacz na planie te, które są nośne (zazwyczaj mają 20-30 cm grubości i są wykonane z betonu). Unikaj wycinania w nich otworów na drzwi, bo to wymaga skomplikowanych podciągów i zgody projektanta konstrukcji. Skup się na łączeniu lub dzieleniu przestrzeni lekkimi ściankami z płyt gipsowo-kartonowych na stalowym stelażu – to one dają największe pole do popisu i są łatwe w montażu. Planując nowy układ pomieszczeń, pamiętaj, że kuchnia i łazienka to serce instalacji – najlepiej zostawić je w pierwotnych lokalizacjach, a "przestawiać" jedynie sypialnie, salony czy gabinety. Przy odrobinie wyobraźni i z pomocą dobrego architekta wnętrz, który zna specyfikę wielkiej płyty, możesz z ciasnego M3 stworzyć przestronne i funkcjonalne wnętrze, nie ruszając fundamentów całego budynku. Warto też pamiętać, że koszt prac wyburzeniowych i nowych ścianek jest często niższy, niż myślisz, a zysk z lepiej dopasowanej przestrzeni do twojego trybu życia – nieoceniony.